Prawdziwą perełką najnowszego numeru „F1 Racing”, nie tylko dla polskich kibiców, jest obszerny reportaż Anthony’ego Rowlinsona z czerwcowego testu Roberta Kubicy. Jako jedyny dziennikarz został zaproszony do Walencji i mógł przedstawić kulisy tego pełnego emocji dnia. Nie poprzestał zresztą na sześciu stronach relacji z samych testów, także w swojej stałej rubryce poświęconej aktualnościom z Formuły 1 wspomniał o ewentualnym powrocie polskiego kierowcy do wyścigów Grand Prix.

Posunął się nawet do analizy przepisów dotyczących testów aktualnymi samochodami w trakcie sezonu. Twierdząc, że wypowiedź Cyrila Abiteboula, duszącego w zarodku plotki o udziale Kubicy w piątkowych treningach w tym sezonie, w żaden sposób nie wyklucza jego obecności podczas testów na Hungaroringu przypomniał, że jeden z dwóch dni musi być przeznaczony dla „młodego” kierowcy, mającego nie więcej niż dwa starty w Grand Prix na koncie. To oczywiście skutki tego, że w czasie pierwszej dwudniowej sesji, w Barcelonie, po jednym dniu w kokpicie Renault zaliczyli Nico Hülkenberg i Siergiej Sirotkin, a przepisy nakazują poświęcenie dwóch z czterech dni testowych właśnie „młodemu” kierowcy – czyli w tym przypadku Sirotkinowi, bo Robert nie spełnia regulaminowego warunku.

Ciekawe, że na łamach tak szanowanego i dobrze poinformowanego medium analizowane są tak zaawansowane scenariusze, a poprawne politycznie wypowiedzi Abiteboula są umieszczane w odpowiednim kontekście. Pamiętajcie też, że materiały do „F1 Racing” powstawały najpóźniej tuż po GP Azerbejdżanu, a sytuacja za kulisami rozwija się bardzo dynamicznie. Warto jednak podchodzić do tematu z chłodną głową i na spokojnie – miło, że nawet poważne publikacje kreślą niezwykle pozytywne scenariusze, ale lepiej nie wybiegać za bardzo do przodu i nie snuć zbyt fantastycznych planów.

Ważne, że wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku. Kubica jest pewny siebie i swojej formy, Renault najwyraźniej chce pracować dalej i szykuje kolejny test, a przy kierowcy jest odpowiednia osoba – Alessandro Alunni Bravi, zaufany człowiek Roberta. To stały bywalec padoku, były współpracownik Nicolasa Todta i dyrektor występującej w seriach juniorskich ekipy Trident (Kubica jeździł samochodem GP3 tego zespołu), obecnie współpracuje m.in. ze Stoffelem Vandoorne’em. Na pewno trzyma rękę na pulsie.

Tymczasem przeczytajcie kilka fragmentów autorstwa naocznego świadka tamtego pamiętnego dnia. To tylko malutki fragment tego, co znajdziecie w magazynie:

Przed testem, trzymanym w tajemnicy, by uniknąć zamieszania w mediach, Renault wypowiadało się na temat tego dnia, że to „właściwa rzecz do zrobienia przez Roberta” i jednocześnie szansa na zgładzenie demonów, które prześladowały go przez minione sześć lat.
Zgładzenia? Zmasakrował je w sposób, który na zawsze pozostanie w pamięci tych, którzy byli świadkami czegoś wyjątkowego w tamto słoneczne hiszpańskie popołudnie.

Obserwacja wydarzeń na torze daje pewne podpowiedzi, stoper dopełnia obraz. Dzień wcześniej kierowca rezerwowy Renault Siergiej Sirotkin za kierownicą podobnego modelu E20 (samochód, którym w barwach Lotusa Kimi Räikkönen wygrał Grand Prix Abu Zabi 2012) przejechał okrążenie w czasie 1.14,6. W pewnym momencie porannej sesji Kubica bez widocznego wysiłku zrobił 1.14,27.

Bardzo wyraźnie widać, że upływający czas ani na jotę nie przyćmił tych profesjonalnych cech, nałożonych na wyjątkowe umiejętności kierowcy, które pomogły Kubicy, mającemu obecnie 32 lata, zyskać status „asa”. Tak jak każdy kierowca wyścigowy, szybko prosi o więcej mocy, bo jego silnik V8 pracuje na łagodnym mapowaniu „pokazowym”, a nie w maksymalnym, wyścigowym trybie.

Samochody GP3 nie mają wspomagania kierownicy, więc praca w kokpicie jest cięższa niż w maszynie F1. Pokonanie wielu okrążeń ujawniłoby jakiekolwiek słabości mięśni czy brak wytrzymałości. Dodatkowo jednym z torów wybranych do testów w tym roku był 2,5-kilometrowy obiekt Franciacorta niedaleko Mediolanu. Jego układ obejmuje dwa ciasne nawroty – jeden lewy i jeden prawy – które miały wyeksponować słabości, czyli w tym przypadku ograniczoną rotację prawego nadgarstka Kubicy. Testy zostały zaliczone bez problemów, mimo rozczarowania Kubicy faktem, że inny kierowca, który miał się pojawić i uzyskać czas referencyjny, zdezerterował na wieść o powierzeniu mu roli „pachołka”.

Jazdy samochodem GP3 i ten występ w maszynie F1 zdają się zdusić resztki obaw co do możliwości Kubicy za kierownicą, chociaż [Alan] Permane zachowuje ostrożność: – Oczywiście ma fizyczne ograniczenia, ale tylko on wie, jak bardzo mu przeszkadzają. Nie wiem, czy jest w stanie jechać pełnym gazem przez Eau Rouge. Ale wiem, że w 2010 roku przejeżdżał ten zakręt prowadząc jedną ręką, kiedy mieliśmy kanał F w samochodzie, więc…

Jednak nie samym Robertem sierpniowy numer „F1 Racing” stoi. Bardzo ciekawą lekturą jest wywiad z Nelsonem Piquetem – nie tylko dlatego, że trzykrotny mistrz świata stroni od rozmów z dziennikarzami. Brazylijczyk opowiada o początkach kariery wyścigowej, kiedy musiał startować w tajemnicy przed ojcem, o relacjach z Berniem Ecclestone’em jako szefem Brabhama czy o prawdziwych powodach konfliktu z Nigelem Mansellem.

Z kolei Mansell prezentuje nam imponujące sztuczki z kostką do gry czy kartami. W magię zagłębił się po poważnym wypadku w 24h Le Mans i teraz urządza nawet pokazy, jest też członkiem stowarzyszenia magików.

W najnowszym numerze znajdziecie też analizę sukcesu Ferrari, poznacie odpowiedzi Claire Williams na pytania zadawane przez kolegów z padoku, a Lewis Hamilton zdradzi sekrety szybkiego okrążenia Silverstone. Sierpniowe wydanie „F1 Racing” trafi do sprzedaży w piątek, 7 lipca.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCzerwona mgła
Następny artykułKolejny krok Kubicy

19 KOMENTARZE

  1. Mam pytanie odnośnie jednego z warunków jaki należy spełnić, aby uzyskać superlicencje. Mianowicie, te 300km spędzone za sterami bolidu, to muszą być przejechane na oficjalnych testach (np. Hungaroring) czy na dowolnym torze, w dowolnym czasie, a jedynie w odpowiednim bolidzie?

  2. „Posunął się nawet do analizy przepisów dotyczących testów aktualnymi samochodami w trakcie sezonu. Twierdząc, że wypowiedź Cyrila Abiteboula, duszącego w zarodku plotki o udziale Kubicy w piątkowych treningach w tym sezonie, w żaden sposób nie wyklucza jego obecności podczas testów na Hungaroringu przypomniał, że jeden z dwóch dni musi być przeznaczony dla „młodego” kierowcy, mającego nie więcej niż dwa starty w Grand Prix na koncie. To oczywiście skutki tego, że w czasie pierwszej dwudniowej sesji, w Barcelonie, po jednym dniu w kokpicie Renault zaliczyli Nico Hülkenberg i Siergiej Sirotkin, a przepisy nakazują poświęcenie dwóch z czterech dni testowych właśnie „młodemu” kierowcy – czyli w tym przypadku Sirotkinowi, bo Robert nie spełnia regulaminowego warunku.”

    Coś tu się Panu szyk zdań i sens wypowiedzi posypał 🙁 ale rozumiem,czifa
    że zagmatwanie w tym fragmencie wypowiedzi ma jedynie na celu zwiekszenie sprzedarzy sierpiowego numeru 😉

      • „Zaginął w akcji” 😉 Na poważnie zaś, zwątpił w powrót, a marudzić nie chciał. F1 bez RK to nie to samo. Klika jeszcze istnieje? Twoje wpisy widywałem, ale może z uwagi na sporadyczność przeglądania, nie zarejestrowałem innych.

        • W zasadzie nie istnieje, BR jest zajęty czym innym (jak może wiesz), ale z Okazji nawet zrobił symboliczny wpis, Klikowicze sporadycznie zaglądali, ale raczej się rozeszli po świecie.

  3. Panie Mikołaju a jak ma się sprawa z prenumeratą polsko-języcznej wersji magazynu np. w Anglii?
    Chciałbym otrzymywać magazyn po polsku na adres w Anglii – jest taka mozliwość.
    Pozdrawiam

    • odpowiem sobie sam, to tak jakby ktoś miał to samo pytanie
      Maila poniżej otrzymałem od Pani z Redakcji:
      Witam,
      oczywiście wysyłamy za granicę. Koszt prenumeraty jest wyższy bo płaci Pan również za wysyłkę i tak:
      prenumerata wysyłana listem zwykłym do Europy kosztuje 220 zł
      prenumerata z wysyłką priorytetową – 256 zł
      pozdrawiam
      Grażyna

  4. Z czego to wynika, że kiedyś wszystkie nowe, istotne informacje o Kubicy pojawiały się na Sokolimokiem.tv wcześniej, niż gdziekolwiek indziej, a od pewnego czasu najpierw wszystko można znaleźć gdzie indziej, a dopiero po kilku dniach jakieś info tutaj, a często w ogóle?

  5. A co na to red naczelny który po 1 testach mówił że „POWIEDZMY SOBIE SZCZERZE , SZANS NA POWRÓT RACZEJ NIE MA” … Dymisja , ustapienie ze stanowiska ? Mówił tak dla TVN w głównym wydaniu Faktów.

  6. Ten szesciostronnicowy reportaz w rzeczywistosci ma moze dwie i pol strony. Reszta to zdjecia. Troche sie zdziwilem, ale artykul ladny.

Comments are closed.