Lewis Hamilton uzyskał najlepszy wynik ostatniego treningu przed Grand Prix Stanów Zjednoczonych na torze w Austin, wyprzedzając o 0,092 sekundy Sebastiana Vettela.

Przed czasówką pachnie emocjami, ponieważ różnice w ścisłej czołówce nie są duże. Najlepsza czwórka (kierowcy Mercedesa i Ferrari) sobotniej sesji zmieściła się w 0,277 sekundy, choć wydaje się, że głównym faworytem do zdobycia pole position pozostaje trzykrotny mistrza świata. W dzisiejszym treningu Anglik wykręcił najlepszy czas w dziejach COTA (1.34,478), sygnalizując swoje intencje na resztę popołudnia i weekendu.

Nie należy oczywiście jeszcze przekreślać Sebastiana Vettela. Po zmianie nadwozia Gina i jej użytkownik odzyskali wigor. Najlepsze okrążenie lidera Ferrari (1.34,570) stanowi obietnicę ciekawych kwalifikacji i czterokrotny mistrz świata da z siebie wszystko, żeby pokonać Hamiltona i po raz trzeci w karierze zdobyć zdobyć pole position w Austin.

Niewiele gorszymi rezultatami popisali się Valtteri Bottas (1.34,692) i Kimi Räikkönen (1.34,755), więc obaj Finowie mogą mogą wmieszać się do walki o pierwszą linię startową.

Wydaje się, że takich szans nie będą mieli kierowcy Red Bulla. Niedostatki mocy silników Renault dają na COTA o sobie znać mocniej niż w Malezji czy Japonii. Piąty czas Maksa Verstappena (1.35,103), który w drugiej połowie treningu zaliczył potężny uślizg, narzekając na utratę przyczepności tylnej osi, i dziewiąty Daniela Ricciardo (1.35,723) nie nastrajają zbyt optymistycznie. Zwłaszcza, że 20-letni Holender musi się liczyć z utratą piętnastu lokat na starcie wyścigu za wymianę silnika i MGU-H (w obu przypadkach szósty egzemplarz). To zwiastuje ciekawą niedzielę.

Felipe Massa zaskoczył szóstym rezultatem (1.35,346), wyprzedzając duet Renault. Nico Hülkenberg w ostatnim przejeździe przejechał rundę COTA w 1.35,608, pokonując debiutującego w ekipie z Enstone Carlosa Sainza o 0,042 sekundy. Myślę, że w czasówce możemy się z ich strony spodziewać nie lada emocji i jestem ciekaw, czy Hiszpan już w pierwszym podejściu wpędzi swojego niemiecko kolegę w kompleksy.

„Hulk” musi zabrać się do roboty, gdyż będzie to prawdopodobnie jedyna okazja, żeby w istotnym momencie znaleźć się w wynikach przed Sainzem. W związku z wymianą podzespołów jednostki napędowej w samochodzie #27, Niemca czeka bowiem dotkliwa kara (+20 pozycji) i start z końcowej części stawki.

Ze względu na kłopoty z zawieszeniem Daniił Kwiat stracił niemal całą sesję. Romain Grosjean tylko połowę, ale i tak był wściekły po tym, jak stracił panowanie nad tyłem swojego Haasa i zakopał się w żwirze.