W najbliższą środę Robert Kubica ponownie zaliczy jeden dzień testów za kierownicą Lotusa E20. Odbywające się w Le Castellet jazdy to kolejny etap oceny, czy kierowca ma fizyczne możliwości prowadzenia samochodu Formuły 1 w jak najbardziej zróżnicowanych warunkach. Miesiąc temu na Ricardo Tormo nie było z tym żadnych problemów, ale obiekt Paul Ricard oferuje znacznie szersze możliwości konfiguracji trasy w porównaniu z relatywnie wolną, pozbawioną szybkich łuków pętlą pod Walencją.

Zespół Renault nie owija już w bawełnę. Celem jest pełny powrót za kierownicę i trzeba jak najrzetelniej sprawdzić możliwości Roberta. Nie chodzi tu o szybkość, bo już wiadomo, że nie stracił tego, za co był podziwiany i ceniony za czasów startów w Formule 1. Jazdy na Paul Ricard mają rozwiać ewentualne wątpliwości co do formy fizycznej i jeśli wszystko pójdzie tak jak trzeba, to kolejny poziom jest oczywisty i będzie nim test w aktualnym samochodzie (sprawdzanym już przez Kubicę w symulatorze, z bardzo pozytywnymi rezultatami). Pierwsza nadarzająca się okazja to dwudniowa sesja testowa po GP Węgier na Hungaroringu, gdzie Renault będzie mogło powierzyć jeden dzień kierowcy, który z regulaminowego punktu widzenia nie jest „młodym kierowcą” (czyli ma na koncie więcej niż dwa starty w Grand Prix). Co więcej, gdyby zaszła taka konieczność, to pewnie nie byłoby problemu z przypisaniem Robertowi statusu „młodego”, biorąc pod uwagę długość jego rozbratu z F1. Nie takie rzeczy Formuła 1 widziała.

Nie warto mieć żadnych wątpliwości: jeśli od strony fizycznej, zarówno za kierownicą, jak i przy teście opuszczania kokpitu, nie będzie żadnych problemów, to kłopotów z miejscem w stawce nie będzie – najpóźniej na sezon 2018. Nie jest to żadne pompowanie balonika, na to wskazują kolejne kroki. Nikt dla zabawy, podziękowania czy marketingu nie organizuje kolejnych testów. To ciężka praca nad powrotem, a jedyne ewentualne fizyczne przeszkody są poza kontrolą samego kierowcy. Możemy być pewni, że Robert zrobi wszystko, żeby dopiąć swego. Nie musi martwić się o prędkość, a we wszystko, nad czym sam może popracować i na co ma wpływ, włoży co najmniej 110% wysiłku.

40 KOMENTARZE

  1. Najpiękniejsze chwile przed nami i te, które dzieją się na naszych oczach. Niesamowite !! Przez 6 lat nie było dnia bym zwątpił w powrót.

  2. Mikołaju, nie rób ludziom wody z mózgu (bo wierzą), pojęcie „młody kierowca” jest wyraźnie zdefiniowane 🙂 wystarczy że naciągną testy w E20 jako wystarczające do superlicencji, mimo że regulaminowo są to jazdy samochodem historycznym…

      • Mikołaj, z tym przykładaniem ucha i buczeniem to ja już pamiętam jak było !
        Super że nigdy nie straciłeś wiary w Roberta, że nie „opluwałeś” go jak to robili inni oraz inne mediaspołecznościowe itp…
        Mam ogroną nadzieję, że Robert wróci i trzymam kciuki mocno zaciśniętę!!!

        Pozdrawiam 🙂

    • A ja myślę, że Mikołaj po raz pierwszy od bardzo dawna niczego nie robi z mózgu (a raczej nie owija w bawełnę). Na mojego nosa Robert siedzi w tym autobusie od poprzedniego roku, kiedy co niektórzy zwrócili uwagę, że zrzucił dużo kilogramów i wygląda jak w czasach F1. Zawsze się wkurzałem, kiedy słyszałem o tych 80% torów, na których RK dałby radę pojechać. Myślałem: no to niech pojedzie te 80%, a resztę wyścigów niech ktoś go zastępuje. Rzecz w tym, że Robert (i pewenie trochę też Mikołaj) doskonale zdają sobie sprawę, że kandydat na fotel w F1 nie może mieć żadnej słabości. I jakimś cudem Robertowi udało się dojść do takiego stanu. Już sama wypowiedź o 80-90 procent szans na powrót była dla mnie małym szokiem. Ja mam z powrotem Roberta tylko jeden problem – wstyd byłoby to oglądać na starym telewizorku kineskopowym, albo jakimś monitorze. Znaczy się – będą wydatki…

  3. Pora naszprycować się środkami nasennymi i spokojnie przespać wszystko do środy. Pobudka ew. na kwali i wyścig w Austrii. Resztę prześpię by szybciej czas minął.

  4. Na pewno będą starty w 2018 to jest pewnie,mnie bardziej zastanawia czy w tym roku będzie jakiś trening przed jakimś GP bo plotka była wiesz coś tam Mikołaj może ?

  5. Czyli jak dobrze wszystko pójdzie w następny czwartek braknie biletów na GP Węgier… a tak a propos jak to jest z widzami podczas testów?

  6. Mam pytanie. Czy ktoś wie jaki Robert by wybrał numer startowy. Z góry dziękuję.

  7. Dzięki za artykuł, Mikołaj! Jaki dziś mamy dzień ? 7 lipca 2017r. Ten dzień przejdzie do historii ponieważ Sam autor bloga, człowiek który jest osobą wyjątkowo dobrze zorientowaną na reszcie potwierdza, że TO SIĘ JUŻ DZIEJE. Artykuły Mikołaja ze względu na jego nieprzeciętną inteligencję trzeba czytać między wierszami, sugestii w tym tekście jest sporo. Pozdrawiam Serdecznie!

  8. Panie Mikołaju, czy z czysto formalnego punktu widzenia nie ma problemu, żeby Robert wskoczył to tegorocznej stawki? Wiem, że jeśli chodzi o trzeciego kierowcę w zespole to nie problem, ale czy przepisy umożliwiają wskoczenie komuś „z zewnątrz” w środku sezonu? pozdrawiam serdecznie

  9. Z tymi Węgrami to „dorzucileś” do pieca 😀 Ale rzeczywiście nie będziesz przecież pozyskiwał sponsora i co chwilę jeździł bolidem dla zabawy. Sprawa jest jasna a Robert i jego otoczenie jak zwykle dużo nie mówią żeby nie zapeszyć. I dobrze. Tym większa to będzie niespodzianka dla kibiców 😛

  10. bartoszcze. Odkąd pamiętam jesteś u Mikołaja wśród komentujących i masz ponadprzeciętną wiedzę o f1. Czy wiesz może jaki nr wybtałby Robert? A jak nie Ty to może Panie Mikołaju Pan wie jaki nr wybierze? Pozdrawiam.

    • 13, na szczęście ;)… a tak poważnie..
      jakie to ma znaczenie… obecnie to chyba tylko dla „sprzedawców” pamiątek…

    • Wiedzieć nie mam pojęcia ale gdybym miał obstawiać z dostępnych to „4” 😉

  11. „Nie jest to żadne pompowanie balonika, na to wskazują kolejne kroki. Nikt dla zabawy, podziękowania czy marketingu nie organizuje kolejnych testów.”

    Prawda jest taka, że w tym świecie F1 nikt nie organizuje nic bez konkretnego celu.
    Moim zdaniem już pierwsze testy były „w jakimś celu” 😉
    Wierze, że Robert zakończy swoją podróż z piekła w przysłowiowym niebie 🙂

  12. Jesli tak bedzie jak pisze autor to na Wegrzech bedzie najazd polskich kibicow z flagami z napisem KUBICA i oby tak bylo trzymam kciuki za Roberta podziwiam go za ta walke o swoje marzenia

  13. Nigdy nie przestałem wątpić w to, że Robert jeżeli tylko będzie to możliwe wróci do F1
    Warto było czekać!!!!

      • Mój szanowny imiennik miał na pewno na myśli „Nigdy nie przestałem wierzyć…” albo „Nigdy nie zwątpiłem… ” 🙂

  14. Jeśli Robert wróci, i na dodatek będzie odnosił sukcesy. Zyska miano żyjącej legendy F1, tej z najwyższej półki, najpiękniejsza historia w F1.

  15. Drodzy… może tego jeszcze nie dostrzegacie, ale Robert już wrócił do F1. Pytanie tylko kiedy go zobaczymy w padoku z nr startowym…
    Czy wy nie widzicie jak Amerykanin z siwym wąsem zaciera rączki ???
    Nie mówiąc już o Renault, nawet jak nie zakontraktują Kubicy to już i tak napompowali skila PR-owcom na full 😉

  16. To jak jest z tym ewentualnym oglądaniem testów z trybuny?
    Może ktoś potwierdzić?

  17. Witam Panie Mikolaju. Jutro bardzo wazny dzien w Polskiego motorsortu trzymam kcuki za Roberta zycze udanych testow i mam nadzieje ze zobaczymy Roberta w pzyszlosci w F1. Jestesmy z toba Robert! Dzieki Renault za szansa dla Roberta aby pokazal jak najlepiej na co go stac a wieze ze calego serca ze Robert wroci do F1.

  18. Mikołaj, masz dobry kontakt z Robertem. Ma już gotową poprawkę swojej strony na właściwy klimat z odpowiednią konstrukcją motorową, czy jeszcze się wstrzymuje?:)

  19. Poza możliwością zmian konfiguracji trasy ten tor posiada urządzenia do sztucznego nawadniania nawierzchni toru.
    Gama możliwości jest szeeeroka 🙂

Comments are closed.