Mercedes wciąż szybki i niezawodny, mocne Ferrari, dramat w McLarenie (technika) i Williamsie (młody kierowca): to drugi dzień zimowych testów w telegraficznym skrócie. Wtorek przywitał kierowców i zespoły nieprzyjemnym chłodem, więc poranek był dość leniwy – dla niektórych z wyboru, ale dla czterech zespołów z przymusu. Problemy ze zbiornikiem oleju sprawiły, że McLaren drugi raz w ciągu dwóch dni musiał wymienić jednostkę napędową. Renault czekało na zainstalowanie dostarczonych nocą wlotów powietrza do przednich hamulców i Jolyon Palmer pojawił się na torze dopiero tuż przed przerwą na lunch. Z kolei Williams w rękach debiutanta Lance’a Strolla przejechał zaledwie 12 okrążeń. Na szóstym pomiarowym kółku 18-letni Kanadyjczyk wypadł z toru w szybkim zakręcie Campsa. W nic nie uderzył i o własnych siłach wrócił do garażu, ale uszkodzenia po wizycie w żwirze okazały się poważne, zespół nie miał na miejscu odpowiednich części i w ten sposób uciekł praktycznie cały dzień. Z kolei Sauber miał kłopoty z jednostką napędową w aucie prowadzonym dziś przez Antonio Giovinazziego, zastępującego kontuzjowanego Pascala Wehrleina.

Problemów nie miał oczywiście Mercedes. Lewis Hamilton uzyskał najlepszy czas przed obowiązkową przerwą (poprawiony po południu przez Kimiego Räikkönena), a Valtteri Bottas po przejęciu samochodu wykonał pierwszą symulację wyścigu. Tutaj wszystko po staremu, przed rokiem Mercedes też bardzo szybko zabrał się za pokonywanie pełnego dystansu Grand Prix. Po drodze Fin zaliczył przygodę na wyjściu z zakrętu Campsa: po piruecie zawadził tylnym kołem o barierę, ale po pobieżnej kontroli w alei serwisowej wrócił do akcji.

Solidny dzień zaliczyło także Ferrari, a czas Scuderii – 1.20,960 – prezentuje się nieźle na tle najlepszych okrążeń na obecnej konfiguracji toru, używanej od 2007 roku. Brakuje sekundy do rekordowego osiągnięcia z weekendu Grand Prix (1.19,954 Rubensa Barrichello z sesji Q2 w sezonie 2009), trochę więcej do najlepszego wyniku z testów: to 1.18,339 z kwietnia 2008 roku, w wykonaniu Felipe Massy. Mario Isola z Pirelli przewiduje, że pod koniec zimowych testów czołówka zejdzie do minuty i 18 sekund, a biorąc poprawkę na warunki i rozwój samochodów, podczas majowej Grand Prix Hiszpanii na takim poziomie może być tempo wyścigowe. Z drugiej strony obserwowane obecnie poziomy degradacji sugerują, że na wielu torach możliwe będzie przejechanie całego dystansu z jednym pit stopem – chyba że Pirelli przygotuje bardziej agresywne zestawy opon (wyjąwszy oczywiście wyścigi, w których nie da się już zejść „niżej” – jak Monako, Kanada czy Austria).

Dziś Hamilton na supermiękkich oponach mógł uzyskać jeszcze lepszy rezultat: poprawił swój czas uzyskany wcześniej na miękkiej mieszance o 0,8 sekundy, ale ostatni sektor pojechał o 0,3 sekundy wolniej. Dla porównania, najlepszy czas Kimiego został uzyskany na miękkich oponach.

Scuderia tym razem nie zamierza budować napięcia i piętrzyć oczekiwań: do tego stopnia, że zaplanowano tylko dwa krótkie spotkania z mediami podczas całej sesji. W środę tuż po rozpoczęciu przerwy na lunch z dziennikarzami spotka się Sebastian Vettel, dzień później o tej samej porze nadejdzie kolej Kimiego. Inne zespoły są bardziej hojne w tym względzie, większość realizuje tradycyjny program codziennych spotkań z jeżdżącym danego dnia kierowcą, a tego odpoczywającego dociąża dodatkowymi obowiązkami wobec mediów, co oczywiście staramy się skrzętnie wykorzystywać.

W środę zespoły będą miały ostatnią okazję do testowania w normalnych warunkach podczas tej sesji, bo na czwartek zaplanowano jazdy po mokrym torze. Na Circuit de Barcelona-Catalunya nie ma systemu zraszaczy, więc operacja będzie dość skomplikowana. Do nawodnienia toru wykorzystane zostanie osiem cystern, a cały proces, testowany zresztą w zeszłym tygodniu, rozpocznie się już w środę wieczorem, od wstępnego zmoczenia nawierzchni. Prace ruszą ponownie w czwartek o 6 rano, a plan dnia zakłada rozpoczęcie prac w warunkach odpowiednich dla deszczowych opon, by następnie sprawdzać kolejno opony przejściowe i wreszcie slicki. To pozwoli zespołom na wstępne określenie punktów przesiadki z jednego rodzaju ogumienia na drugi. Mario Isola nie zdradził dokładnych wartości, ale większa szerokość i zmodyfikowana rzeźba bieżnika mają przynieść jeszcze większą skuteczność w odprowadzaniu wody przez opony deszczowe i przejściowe.

Testy w Barcelonie, dzień 2.:

1. Kimi Räikkönen (Ferrari SF70H) 1.20,960 – 108 okr. – miękkie
2. Lewis Hamilton (Mercedes W08) +0,023 – 66 okr. – supermiękkie
3. Max Verstappen (Red Bull RB13 TAG Heuer) +1,240 – 89 okr. – miękkie
4. Kevin Magnussen (Haas VF-17 Ferrari) +1,244 – 118 okr. – supermiękkie
5. Esteban Ocon (Force India VJM10 Mercedes) +1,549 – 86 okr. – supermiękkie
6. Daniił Kwiat (Toro Rosso STR12 Renault) +1,996 – 68 okr. – miękkie
7. Valtteri Bottas (Mercedes W08) +2,026 – 102 okr. – miękkie
8. Jolyon Palmer (Renault R.S.17) +3,179 – 53 okr. – miękkie
9. Antonio Giovinazzi (Sauber C36 Ferrari) +3,657 – 67 okr. – miękkie
10. Stoffel Vandoorne (McLaren MCL32 Honda) +4,640 – 40 okr. – miękkie
11. Lance Stroll (Williams FW40 Mercedes) +5,080 – 12 okr. – pośrednie

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJest moc
Następny artykułPoniżej 80 sekund

4 KOMENTARZE

  1. Piękne dzięki za relacje!
    Testy .. już trochę pokazują że Mercedes i SF są w „gazie”.Lewis,Kimi,Seb zapierda….. jak mało kto o tej porze,najlepiej przepracowali zime?
    Co do Valteriego to słabo to widzę … może się rozkręci w połowie sezonu.
    RBR – ? zaspali ? planowane zaskoczenie w drugiej fazie testów za 2 tygodnie….
    Fernando – kolejny raz …. masz pecha… Honda obiecuje , obiecuje i co nic na obecną chwilę.
    Pozostali w normie , ale treningi przed GP Australi będą mega ciekawe…. jeden problem…. trzeba będzie wstawać w nocy nad ranem… cóż ale warto!

    • ale po co wstawać ? na tvn player obejrzysz sobie kiedy chcesz do 3 dni. Duży plus do Polsatu że wreszcie oglądam kiedy chce a nie zarywam nocy lub pięknego popołudnia w sobotę i niedziele :).

        • Tak sam sądziłem, ale się przekonałem 🙂 Po prostu przesuwam w czasie i tyle. Nie wchodzę na sokolim okiem przez parę godzin. A tak po za tym nie widzę różnicy czy to na żywo czy nie. Przekaz jest ten sam, ten sam komentarz.

Comments are closed.