Pięciu kierowców w niespełna trzech dziesiątych sekundy, a szósty (Max Verstappen) nie miał okazji, by dołączyć do czołówki po zniszczeniu podłogi wskutek najechania na zgubione przez Valtteriego Bottasa skrzydełko. Pierwsza trójka w zaledwie 66 tysięcznych, i to każdy kierowca z innej ekipy… Rezultaty jedynej miarodajnej sesji przed kwalifikacjami i wyścigiem w Bahrajnie zapowiadają niezłą walkę w czubie, oby nie skończyło się kolejnym odjazdem Mercedesa w trybie kwalifikacyjnym, zwłaszcza że Lewis Hamilton nie złożył czystego okrążenia.

Specyficzna pora rozgrywania czasówki i wyścigu na torze Sakhir skutecznie ograniczają czas na rzetelne przygotowania do jednej sesji, wieczornego treningu w piątek. Ferrari błysnęło szybkością, ale i niepokojącymi awariami, w czołówkę chyba niespodziewanie wcisnął się Daniel Ricciardo, a Mercedes jak zwykle spokojnie realizował swoje przygotowania. Wątpliwości wzbudził drugi z rzędu incydent z udziałem samochodu Bottasa: ponownie odpadło skrzydełko z pokrywy silnika, a Christian Horner wycenił uszkodzenia w aucie Verstappena, powstałe po najechaniu na leżący na torze element, na 50 tysięcy funtów. Poza oczywistą kwestią bezpieczeństwa jest to argument, który można dodatkowo wziąć pod uwagę przy rozważaniu przyszłości takich rozwiązań.

James Allison stwierdził, że był to drobny defekt przy produkcji i oczywiście zapewnił, że to nie może się więcej powtórzyć… Przy okazji błysnął humorem, komentując osiągi tegorocznego Mercedesa: – To zasługa ludzi z Brackley, ja mogę być odpowiedzialny tylko za stan mojego ogródka. Oczywiście jego czas nadejdzie wraz z pakietami tegorocznych poprawek i z przyszłorocznym samochodem.

Wracając do Bahrajnu, dwie piątkowe sesje były ostrzeżeniem dla Ferrari. Wracają zeszłoroczne koszmary związane z niezawodnością i co prawda w przypadku Sebastiana Vettela skończyło się na strachu i utracie kilkunastu minut po całkowitym wyłączeniu się samochodu (na szczęście w końcówce okrążenia, a Seb przytomnie wrzucił luz przyciskiem przed kokpitem i z pomocą porządkowych dotarł do alei serwisowej), ale samochód Kimiego Räikkönena zaliczył poważniejszą przygodę. Przegrzanie turbosprężarki poskutkowało szybką wymianą silnika spalinowego, turbo i MGU-H. Trochę profilaktycznie i ze względów czasowych zainstalowano nowe podzespoły, ale jest nadzieja, że poprzednie będzie można jeszcze wykorzystać – to ważne, bo tegoroczny limit wynosi cztery sztuki na 20 wyścigów.

Elementy wymieniano także w McLarenie Stoffela Vandoorne’a: tam podczas pierwszej sesji wystąpił spadek ciśnienia w hydraulice ERS i w wieczornym treningu napoczęto nowy silnik spalinowy oraz MGU-K. Z kolei zasłona dymna postawiona przez Carlosa Sainza w drugim treningu była spowodowana usterką układu wydechowego, przez którą Hiszpan już nie wrócił na tor.

A tak prezentuje się aktualne zużycie elementów jednostek napędowych:

Problemy innej natury dopadły Lance’a Strolla, który cudem dotrwał w kokpicie do końca drugiego treningu. Młody Kanadyjczyk meldował, że coś parzyło go w stopy i po sesji jak najszybciej zjechał do garażu, nie biorąc udziału w symulacji wirtualnej neutralizacji. Na szczęście nic poważnego się nie stało, nie była potrzebna pomoc medyczna i Stroll normalnie wziął udział w odprawie po treningu.

Wezwany przed oblicze sędziów Nico Hülkenberg zdołał z kolei udowodnić swoją niewinność w zajściu z udziałem Hamiltona, przyblokowanego na jednym z szybkich kółek w niełatwej strefie hamowania przed Zakrętem 10. Sędziowie uznali, że będący na wolnym okrążeniu kierowca Renault zdawał sobie sprawę z nadjeżdżającego samochodu i zjechał w lewo, a różne linie jazdy doprowadziły do spotkania zawodników w jednym miejscu toru i zmusiły Lewisa do ucieczki na zewnętrzną. Taki jest układ toru w tym miejscu: gdyby Nico zjechał w prawo, to wcześniej przeszkodziłby Hamiltonowi na dojeździe do łuku.

Jutro słyszymy się podczas trzeciej sesji, ponownie rozgrywanej za dnia, a więc bez większego pożytku dla inżynierów i kierowców. Za to wieczorne kwalifikacje zapowiadają się pasjonująco. Do usłyszenia!

8 KOMENTARZE

  1. Nie dowierzam stanu wykorzystanych elementów w samochodzie Alonso. 😀 Można prosić o rozwinięcie tych skrótów jeśli chodzi o elementy silnika? ICE to chyba Internal Combustion Engine, MGU-H/K to Motor Generator Unit Heat/Kinetic, ES to Energy Store. Nie wiem co to TC i CE, jeśli pozostałe dobrze wymieniłem.

    • Już znalazłem. 🙂
      The power unit is deemed to consist of six separate elements: the internal combustion engine (ICE), the motor generator unit-kinetic (MGU-K), the motor generator unit-heat (MGU-H), the energy store (ES), turbocharger (TC) and control electronics (CE).

  2. Przepaść czasowa pomiędzy zeszłorocznymi kwalifikacjami a tegorocznymi treningami sugeruje, że zarówno Ferrari jak i Mercedes mają jeszcze sporo zapasu. Pierwsze miarodajne czasy podczas kwalifikacji!

  3. Płetwa w Mercedesie przytyła, w środku (patrząc od góry) pojawiła się szczelina, to standard czy jakiś nowy element?

    • to się już pojawiało wcześniej, było testowane nawet w Barcelonie. raz z tym jeżdżą raz bez tego podczas treningów z tego co widać.

Comments are closed.