Trzy dni testowe na dwóch torach, z dwoma kierowcami, i trzy słowa oficjalnych komentarzy zespołu Williams. Pierwszy test Roberta Kubicy z tą ekipą, na Silverstone – udany. Drugi, już na Hungaroringu – owocny. Dzień Paula di Resty, nazajutrz po Robercie, także na Węgrzech – pracowity.

Najważniejsza ocena to ta środkowa. Test trzyletnim samochodem, modelem FW36 – nowszym nie można, przepisy zabraniają – określony mianem owocnego? To na pewno nie są złe wiadomości. Na ile dobre – to wie Robert i zespół. Williams ma czas, którego zabrakło Renault. Ostatni w miarę konkurencyjny fotel w stawce jest łakomym kąskiem, kierowcy ustawiają się w kolejce i ekipa nie musi spieszyć się z decyzją. Program przygotowawczy potwierdza, jak poważnie traktują możliwość współpracy z Kubicą. Sesje w symulatorze, dwa sprawdziany na torze, a jeśli będzie potrzebne coś więcej, to na pewno też to zorganizują.

Wiele mówi też postawa Felipe Massy. Wymowne pogróżki, że zespół drogo zapłaci za zmianę obecnego składu; stwierdzenia, że jazdy trzyletnim samochodem nie pozwalają na ocenę kierowcy – podczas gdy na tym etapie to jedyna możliwość, by posadzić kierowcę w kokpicie maszyny F1 i uzyskać więcej informacji niż „tylko” z bardzo pozytywnych sesji w symulatorze… Doświadczony Brazylijczyk czuje, że grunt usuwa mu się spod stóp. Czuje, że nie wszyscy w zespole są za pozostawieniem go w składzie – chociaż sam głośno podkreśla wsparcie całej ekipy. Gdyby tak było, to nikt nie zadawałby sobie trudu, by organizować testy za ściśle zamkniętymi drzwiami. Intencje zespołu są poważne, a spośród kontrkandydatów za Robertem przemawiają takie drobiazgi, jak szybkość, doświadczenie czy umiejętność współpracy z inżynierami nad rozwojem samochodu. Wygląda na to, że tego ostatniego bardzo w tym sezonie zabrakło.

Nico Rosberg, Bernie Ecclestone, wreszcie – tego nie można nie zauważyć, nie sposób pominąć – kibice z całego świata. Nie tylko z Polski, nie tylko fani samego Roberta, ale też po prostu Formuły 1 – wszyscy trzymają kciuki za powodzenie tej wielkiej historii. Większej niż sam sport, niż jeden zawodnik i jego zmagania, jego twarda walka o powrót tam, gdzie jego miejsce. Oby tym razem marzenia się spełniły.

31 KOMENTARZE

  1. W pierwszej kolejności chciałbym wyjaśnić skąd mam te informacje, otóż nie tak dawno przyszedł do mnie do pracy chłopak, który był informatykiem i analitykiem w zespole łiliamsa i w dalszym ciągu ma kontakt z „kumplami” ze starej pracy. Miałem pewne informacje z pierwszej ręki odnośnie jazd w symulatorze czy pierwszego testu z zespołem ale tym razem jest inaczej bo gdy zapytałem czy ma coś ciekawego, czy się czegoś interesującego dowiedział to odparł, że „kumple” nabrali wody w usta po wtorkowym teście i nie mogą powiedzieć nic ani o testach Roberta ani Di-Reszty.
    Pytam się go – dlaczego? – a on twierdzi, że oznacza to tylko jedno – mają już kogoś podpisanego.
    Mówi, że było dokładnie tak samo z młodym strolem jak testował z nimi przed sezonem zanim został zakontraktowany.
    OBY TO BYŁ ROBERT
    pozdrawiam

    • Czesc, skoro masz jakies informacje o tescie przed Hungaro, to czy mozesz cos napisac jakie Robert zrobił wraźenie na zespole, mam na mysli zwlaszcz po SILVER ? Pozdrawiam. Kormo.

      • siemka
        To co było powiedziane jako „bardzo udany test” to z tego co mówił mi Matt to podkreślił dwa razy że byli bardzo zadowoleni. O szczegóły się nie dopytywałem bo nie chciałem wyjść na jakiegoś napaleńca a trochę odniosłem wrażenie, że też nie bardzo może mi za wiele powiedzieć – domyślam się czemu oczywiście, a i odnoszę wrażenie że jako Anglik wolałby chyba Di-resztę.
        pozdrawiam

      • Te jego informacje które tutaj niby podaje to kopiuj wklej pewnego komentarza który już od jakiegoś czasu krąży w internecie.

          • Twoja chora fantazja kolego. Powielasz ciągle te same bzdury? Skąd wiem? Bo mój szwagier pracuje w GB jako kurier DHL. Dowozi do siedziby Will masę przesyłek. Czeka na odbiór przed rampą w biurach, jak to kurier. Często słyszy co oni tam gadają między sobą. Prawda jest taka i to wynika z tych rozmów, że wyniki są bardzo utajnione. Zna je bardzo wąska grupa osób. Ludzie, którzy obsługiwali KUB, mają dobre wrażenia z KUB to fajny facet, sympatyczny gość, very, very professional. Ale wyników nikt nie zna i sami między sobą się dopytują jak tak na prawdę te testy poszły. I taka jest kolego prawda. Więc już nie ściemniaj po innych forach bo gówno wiesz

  2. Di Resta podobno podpisał kontrakt z jakimś zespołem z 24 LeMans, gdyby chcieli Masse to nie byłoby testów (swoją drogą bolid jest słabo rozwijany od niepamiętnych lat), Werhlein za młody choć wsparcie Mercedesa może zrobić swoje, w każdym bądź razie obyśmy w końcu się doczekali, na ten wielki Come Back.

    • Z tymi testami to nigdy nie wiadomo po co one tak na prawdę są??
      Przy okazji testów z Renią też byłem przekonany, że skoro wydają 16tyś. Euro za jedno okrążenie testów (a Robert trochę ich natrzaskał) to nie robią tego dla checy.
      Chyba, że jak kolega poniżej wspomina, jest problem z tym ubezpieczeniem albo coś i Renia chciała wsadzić Roberta do samochodu tak jak Karlosa, żeby oba samochody zaczęły punktować jednak Robert się nie zgodził, a raczej nie mógł???
      Kuźwa sam nie wierzę w to co piszę :-]
      pozdrawiam

        • nie no racja, z Twoim szwagrem nie będę polemizował – to po pierwsze
          nie jestem Twoim kolegą – to po drugie
          mógłbyś zwracać się do innych z odrobiną szacunku – to po trzecie
          ..a czy gów.o wiem to na szczęście nie Tobie oceniać
          i uwierz mi, że nie wyssałem tych informacji z palca a jedyne fora jakie odwiedzam to Mikołaja i Mateusza i tylko tu podzieliłem się tym co wiem i to tylko jeden raz, chcesz to wierz, chcesz to nie wierz, Twoja sprawa.
          Uwierz mi, że jestem ostatnią osobą na tym forum która robiłaby za „trola”
          pozdrawiam
          i więcej wiary w ludzi życzę

          • Niestety jak któryś raz z kolei czytam tą samą historię z nieco zmienionym „tłem”, to wiara w ludzi mi mocno podupada. Ale kto wie, może się mylę. Teraz też mam małe info od Szwagra. Był tam jakieś 2 godziny temu. I tak jak do tej pory coś udało mu się o KUB podsłuchać w rozmowach między pracownikami, tak teraz nikt o KUB nie wspomniał nawet słowa. I to mu się w kontekście tego co słyszał wcześniej wydało bardzo dziwne. W sumie dla mnie to też jest dziwne. Widać sprawy są już poukładane a decyzje zapadły.

  3. Ciekawa jest ta kwestia z ubezpieczeniem Roberta, bo wystartowanie jeszcze w tym sezonie może być zbyt kosztowne. Być może trwają negocjacje z ubezpieczycielem i jak się powiodą no to wtedy byłby występ po Brazylii, w Abu Zabi. Moim zdaniem są przesłanki do tego, by ten powrót zacząć jeszcze w tym sezonie. Przeciąganie tego wszystkiego straciłoby swój impet. To już z 5 miesięcy się ciągnie, a weź tu czekaj następne 5.

  4. Od pierwszego wcielenia Williams z Martini wyglądał pięknie. Mnie uwiódł od pierwszego wejrzenia. Team ma wielkie tradycje, jest jednym z najbardziej utytułowanych w całej stawce. Do tego ta analogia koloru białego ( BMW Sauber F1 Team) oraz data ostatniego testu. To bardzo szczęśliwa data dla Roberta i Polaków, 3mam kciuki.

  5. Panowie i Panie, niebawem poznamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Ja mocno w to wierzę, że Robert będzie jeździł dla Williamsa. A kiedy oficjalnie to potwierdzą, wtedy Eleven pewnie zrobi obszerny wywiad i wszystkiego się dowiemy czego nam wszystkim życzę.

  6. Pomijając oczywizmy typu profesjonalizm, talent, wiedza, doświadczenie nie można zapominać, że F1 to także platforma marketingowa dla sponsorów i producentów.
    Nie wierze, że ten temat nie jest brany pod uwagę.
    Kto zauważył „nowe” barwy Haas’a, a kto bojowe barwy Force India ?
    Jeśli Robert wróci, Williams nie zacznie sezonu jako cichociemny, lecz w roli pierwszoplanowej.
    I to nie jest dodatek, to bardzo ważny element dla Martini, przecież właśnie w tym celu się tam pojawili.

    • Jako marketingowiec kiedyś zajmujący sie kiedyś tam marketingiem sportowym w pełni to potwierdzam. Najważniejsze oczywiście są założenia sportowe i uzależnienia finansowe, marketing jest na 3cim miejscu, ale jest bardzo ważny. Sponsor co prawda nie ma nic do powiedzenia na temat składu osobowego ekipy (poza szczególnymi zapisami w umowie jak ma teraz Martini) czyli nie może zażądać tego czy innego kierowcy, ale ciepłe słowa i życzliwość sponsora, który wie że to jego logo bedzie pokazywane w TV na całym świecie na bank nie może Robertowi zaszkodzić.

  7. Trochę mnie denerwuje pewność, że współpraca RK z RS jest zakończona.
    Poniżej zebrałem moje posty z innej strony – myślę, że warte przemyślenia.
    (Są tam odniesienia do komentowanego artykułu lub innych postów ale to nie przeszkadza głównej myśli.)

    Podjęcie decyzji nie oznacza jej ogłoszenia.
    I pytanie czy testy nie były robione dla innego gracza.
    Zebrałem moje poprzednie posty w całość.
    I dodam – „moim zdaniem”:
    Po tym co zrobił w Malezji Vettel widać że są trzy zespoły i tło.
    Tym tłem jest niestety Renault.
    To co pisałem – jeśli RS chcą coś osiągnąć to muszą dużo zmienić.
    Silniki będzie najłatwiej – ale jeśli mają dać Mcl silniki z najnowszej generacji to reszta bolidu i kierowcy do wymiany.
    Jak widać żaden Paydriver nie da im ani punktów, ani rozwoju bolidu. I nie da im tego też Hulkenberg – to widać.
    Dlatego nadal nie skreślałbym Roberta Kubicy z listy RS.
    W każdym razie o ile testy w Walencji nie kosztowały RS za dużo, podobnie jak weekend w ramach dni sportów motorowych i można to było uznać za dobroć serca.
    Ale już wynajęcie toru i specjalny wyjazd ekipy na Paul Ricard to już poważna inwestycja.
    Sam test na Hungaroringu to już ogromna sprawa – zabranie dnia testów kierowcy w ich sytuacji mówi wiele.
    Biorą Sainza za Palmiera, Ok.
    Ale czy Hulkenberg to na pewno ich podstawowy kierowca na 2018?
    Szukali kierowcy klasy Alonso czy Kubicy, a zadowolą się NH i Sainzem?
    NH kierowcą jest dobrym. Ale na standardy F1 brakuje mu błysku, którego musi poszukiwać RS.
    Jeśli wezmą RK zamiast NH to zapewni im rozwój bolidu, a razem z Sainzem zamiast Palmiera mogą tworzyć dobry duet, by w 2018 gonić najlepszych.
    NH ma kontrakt, ale rozwiązanie kontraktu nie jest niemożliwe – nie takie rzeczy już były.
    A RS sporo zainwestowało w RK i jakoś nie wierzę by zostawili go ot tak.
    Nawet to co powiedział di Resta o próbie umieszczenia RK w Toro Rosso.
    To co piszę ma sens także w tym co mówili wcześniej z RS – że żeby zatrudnić RK musza dać mu testy, a mają z tym kłopot. A akurat Wiliams z młodym Strollem co chwila testują…
    Same testy niewiele znaczą. Może weszli w układ z Wiliamsem by zapewnić dodatkowe testy. Ważne kto za nie płaci – a jak na razie to, z informacji jakie się podaje, nie Wiliams, nie papcio Stroll, ani, co wiemy od Roberta, nie żaden sponsor. Jakoś lista chętnych do płacenia zainteresowanych RK mi się skończyła – no chyba że RS dogadało się, by zrobili dla nich testy przy okazji swoich…
    Może właśnie głównym zadaniem Rosberga, zaznajomionego z Wiliamsem jest dopięcie tych testów.

    Czy logiczne jest trzymanie przez zespół z marzeniami o majstrze dalej NH – rekordzisty w ilości wyścigów bez podium.
    Co on im może dać?
    Widać ten sezon – niecałe 40 pkt i kolejne …
    Super z nim na pewno będą walczyć o mistrzostwo… o ile takim jest dla nich 4-5 miejsce klasyfikacji konstruktorów.
    A z ich silnikami RB walczy o 2 miejsce…
    RK nie kłamie, ale nie wszystko może powiedzieć. A jeśli mam rację to do końca sezonu nikt nie piśnie słówka…
    W tej chwili RK nie jest opcją dla RS. Ale nie tylko ja się spodziewam sporych przetasowań w przyszłym sezonie i wiele może nas zaskoczyć.
    A już widać co tam się dzieje po rozgrywkach RS -Honda – MCL – Toro Rosso i mieszaniem z kierowcami – bo w końcu Sainz jest chyba tylko wypożyczony do RS na jeden sezon…
    Może NH trafi na sezon do Wiliamsa?…
    Widzimy tylko to co chcą nam pokazać.
    Palmier był ryzykiem RS.
    Mieli nadzieję, że ma ambicje i skoro uzbierał punkty do superlicencji, że ma też umiejętności… No i połasili się na kasę…
    Teraz jak widać chcą mocno sprawdzonego kierowcę i stąd chcą odpowiedzi na wszystkie pytania, jeśli po Hungaroringu im jakieś zostały.
    A RK jest nadal uważany za jednego z najlepszych kierowców i mimo zaprzeczeń przygląda mu się kilka ekip – Wiliams, Sauber, Toro Rosso i może właśnie nadal Renault. A może także i inni.
    Ale jak zawsze jest w F1 wiele kryteriów i może się okazać, że wszyscy się o niego bili, a nikt go nie wziął…
    Myślę, że prawdy dowiemy się dopiero po sezonie.

    A jak Mcl wpłynął na TR by zamienić się z nimi dostawcą silników i jeszcze dać Sainza konkurencji…
    Niby interesy tych wszystkich, a jeszcze trzeba tam dodać do tego koktajlu Red Bulla, są inne.
    A się dogadali.
    Teoretycznie teraz Mcl został bardzo wzmocniony – dostał wszystko co chciał i silniki RS w bieżącej specyfikacji i Alonso.
    Renault dostało Sainza – ale tylko na rok…
    Zyski dla Red Bulla trudno znaleźć – może to że Sainz będzie nabierał doświadczenia…
    Tak naprawdę całe ryzyko po stronie RS – może wzmocniony Mcl ich wyprzedzi, może Honda da lepsze silniki i TR jeszcze bardziej im ucieknie, może Wiliams z Kubicą wskoczy wyżej.
    Jeśli RS nic nie zmienią to jedynym ich zyskiem na razie jest Sainz – i to on ma odmienić ich pozycję…

    Tych układanek jest w F1 jeszcze więcej.
    Gdzieś tam jeszcze w tle jest Kubica – była mowa, że może trafić do TR. Ale może też do RS choćby jako, jak to oni nazywają, kierowca rozwojowy czyli ten trzeci…
    Trzymam się zdania, że po sezonie wszystko się może przetasować i sporo się może zmienić.
    Może właśnie Honda wejdzie jako fabryczny zespół?
    Będzie szukać wtedy kierowców już bez opieki Red Bulla.
    Trzymam się też zdania, że jeśli RS da silniki w nowej specyfikacji Mcl (TR miał starszą specyfikację, a i tak ich wyprzedzał…) to samo musi bardzo się postarać by utrzymać 8 miejsce 🙂 ;))
    A jeśli jeszcze Sauber dostanie wsparcie od Ferrari i zostanie ich siostrzanym zespołem to RS bez zmian grozi 10.
    A Sauber tez może zacząć szukać kierowcy do rozwoju…

  8. Jeśli oferta jest niższa od oczekiwań kierowcy A o kilka milionów, wtedy wydanie pół miliona na test kierowcy B który ma stworzyć pozory zainteresowania nim jest opłacalny.

    • Jeśli mieliby testować Kubicę w RS tylko aby negocjować z Sainzem?
      Raczej bzdura, Sainz nie był w dogodnej pozycji do negocjacji – mógł nie jeździć za dobrą pensje lub ścigać się za trochę lepsze. Ale nie jest Hamiltonem, Vettelem czy Alonso by stawiać warunki takiemu zespołowi jak RS.
      A jeśli chodzi o obecną sytuację Massy to też jego wyniki nie powodują by Wiliams chciał go za każda cenę. To raczej on jeśli chce dalej być w F1 to przyjmie każdą propozycje. A jak widać wpadł w panikę i nawet brzydko się chwyta…

      • Ja będąc na miejscu R.S. nie bawiłbym się w sprawdzanie kierowcy o którym nie myślę poważne. Później strzelił temat MC i Hondy a dalej poleciały rikoszety i Saintz wpadł do R.S. Ale z drugiej strony, dzieki ruchom jakie wykonał Cyril temat Kubicy zabulgotał i się dzieje. Ktoś wyżej pisał o marketingu – szczerze, to śmiała teoria – ale jeżeli okazałoby się że te wszystkie szwagry i koledzy i milczenie Will są prawdziwymi polotkami to układa się to w całość – tak jak z Heyah i czerwoną łapą na pałacu kultury x lat temu. Chciałbym. Tak czy siak myślę że Pan Mikołaj coś wie, ale nie mówi, tak jak nie mówią wszyscy – a już parokrotnie dało się wyłapać oglądając studio, że wie więcej niż mówi, a dwa – niezałeżnie od finału, Cyril zasługuje na flaszkę od kibiców (może być Martini :))) ) i jeżeli Pan Mikołaj może mu to przekazać, to mogę za to zapłacić 🙂

  9. Ta teoria jest nic nie warta.Renault dało ciała po całości i nic tego nie zmieni,może 2019 za NH wejdzie RK pod warunkiem ,że teraz uda się w Williamsie.

  10. Witam panie Mikolaju oraz kibice Roberta. Mam nadzeje ze Robert uda sie wejsc do Williams w tym roku i uda sie dobry sezon 2018 bo w 2019 bedzie duze zmiany Riccardio do MERC Saintz do Redbull Robert do Renault a Bottas wroci do Williams tak mi sie wydaje.

Comments are closed.