Kibice czekali w długiej kolejce, by pooglądać perełki z dawnej ery turbo.

Wystawa dawnych samochodów Formuły 1 to stały element weekendu na Red Bull Ringu. Przed rokiem motywem przewodnim byli austriaccy kierowcy, teraz organizatorzy postanowili przypomnieć nam szalone lata 80., czyli poprzednią epokę turbo w F1. Co prawda tę technologię Renault wprowadziło na tory Grand Prix już w 1977 roku, ale na pierwsze mistrzostwo świata zdobyte samochodem turbo trzeba było poczekać do 1983 roku i tytułu Nelsona Piqueta w Brabhamie BMW.

U szczytu epoki turbo, w 1986 roku, jednostki o pojemności 1,5 litra rozwijały w trybie kwalifikacyjnym ponad 1300 KM – jednak przy takich ustawieniach wytrzymywały zaledwie parę okrążeń. Limit paliwa wynosił wówczas 195 litrów (nie kilogramów!) na wyścig. W sezonie 1987 ograniczono ciśnienie doładowania do 4 barów, a w 1988 roku do 2,5 bara oraz 155 litrów paliwa na wyścig. Od 1989 roku silniki turbo były już zakazane.