No to mamy rewolucję: Światowa Rada Sportów Motorowych przegłosowała dzisiaj zmianę formatu kwalifikacji, nowe przepisy wchodzą w życie od Grand Prix Australii. Okazuje się, że jednak nie będzie problemu z wdrożeniem nowego oprogramowania do pomiaru czasu…

Dla przypomnienia:
• Q1 (16 minut): Po siedmiu minutach odpada najwolniejszy kierowca, potem co półtorej minuty odpada kolejny najwolniejszy kierowca, aż pozostanie 15 zawodników (czyli odpada siedmiu).

• Q2 (15 minut): Po sześciu minutach odpada najwolniejszy kierowca, potem co półtorej minuty odpada kolejny najwolniejszy kierowca, aż pozostanie 8 zawodników (czyli odpada siedmiu).

• Q3 (14 minut): Po pięciu minutach odpada najwolniejszy kierowca, potem co półtorej minuty odpada kolejny najwolniejszy kierowca, a ostatnia (najszybsza) dwójka walczy o pole position przez ostatnie półtorej minuty.

Ostatnio pojawiła się propozycja rozgrywania sesji Q3 w starym formacie, ale z udziałem ośmiu kierowców. Jednak Światowa Rada Sportów Motorowych może tylko zatwierdzać lub odrzucać projekty Grupy Strategicznej i Komisji F1, nie może wprowadzać zmian.

Bohaterowie widowiska nie są zachwyceni: zdaniem Fernando Alonso takie roszady w przeddzień sezonu są niepoważne, a najlepszym systemem kwalifikacji było jedno okrążenie dla każdego kierowcy.

Sebastian Vettel powiedział, że dotychczasowy format był OK, nowy mu się nie podoba i mówi to w imieniu zawodników.

Miło mi dołączyć do tak zacnego grona, ja też nie jestem zachwycony. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w praktyce, na razie jestem na nie.

31 KOMENTARZE

  1. zobaczymy jak to wyjdzie w praniu, mi się osobiście wydaje że będzie za duży chaos na torze i pomysł nie wypali

  2. ZAKOPAĆ< ZAORAĆ, ROZPIEPRZYĆ TO W Pi….
    F1 się właśnie skończyła, a sens jej obstawiania jeszcze bardziej, Przypadek, losować = BEZNADZIEJA!!!
    Alonso i Vettel – brawo za prawidłowe nazwanie rzeczy po imieniu.

  3. Najgorsze po tych zmianach będzie Q3. Jak Bernie i spółka to zobaczą to zmienią zdanie. Potrzeba około 5 minut (na niektórych torach mniej, a na innych więcej) aby na początku Q3 zrobić okrążenie wyjazdowe, pomiarowe i zjazdowe. A po 5 minutach zacznie się odpadanie. Potem trzeba zmienić opony i zatankować paliwo co oznacza około minuty lub więcej, bo bolid musi wjechać do garażu. I dopiero wtedy można ponownie wyjechać. Czyli tak naprawdę po wykręceniu pierwszych czasów nie tylko kierowca numer osiem ale i siedem a być może i sześć mogą się żegnać z kwalifikacjami, bo nie zdążą wyjechać ponownie. A to oznacza o wiele mniej emocji podczas Q3, które będzie o 2 minuty dłuższe niż obecnie z dwoma kierowcami mniej.

  4. Może kierowcom nowy model kwalifikacji nie pasuje, ale widzom zapewni mnóstwo emocji przez całe eliminacje

  5. Również jestem na nie. Moim skromnym zdaniem wprowadzone zmiany nie przyniosą spodziewanego efektu – większej nieprzewidywalności i wymieszania stawki na starcie. Najmocniejsze zespoły wyjadą na jeden szybki przejazd i powrót do boksów. Czasem nie widywaliśmy tego w starym formacie? 😉 Podobnie z drugą połową stawki, gdzie kierowcy nie siedzieli w garażach tylko walczyli przez całą cześć Q1 czy też Q2 by awansować do dalszej części kwalifikacji. Nie potrzeba tutaj wprowadzać eliminacji – sytuacja będzie ta sama.
    Chcąc zmniejszyć przewidywalność, obecnie przedstawioną nową formę powinni zmodyfikować o zapis, że po 7,6 czy 5 minutach co 90s odpada najwolniejszy kierowca i CZASY SĄ RESETOWANE. Ten zapis znacznie urozmaicił by kwalifikacje do wyścigu. Po pierwsze kierowcy musieli by po prostu jeździć i dać z siebie wszystko by nie odpaść. Po drugie inżynierowie musieli by wybrać odpowiednie opony, ilość paliwa by osiągnąć najlepsze osiągi (np. miększe opony – lepsze czasy, ale ich szybsze zużycie). Po trzecie większy ruch na torze – większe prawdopodobieństwo utknięcia za kimś (ta sytuacja może przytrafić się najlepszym zespołom) stąd większe przemieszanie stawki.
    Oczywiście pojawić się może zarzut, że przez 90s na niektórych torach nie da się przejechać jednego pełnego okrążenia. Wówczas w tej sytuacji czas półtorej minuty wydłużyć dwukrotnie i eliminować nie jednego a dwóch kierowców po jego upłynięciu. Takich oto zmian bym oczekiwał (jeśli coś zmieniać), a nie to co wprowadzono, bo nic tez one nie zmienią. Obym się mylił.
    Pozdrawiam
    Mac Sell

  6. Prawda jest taka, że niewiele to zmieni – najlepsi tak jak teraz wyjadą na 1 szybkie kółko w Q1 i Q2 i resztę przesiedzą w garażu, a wolniejsi będą próbować tak długo jak mają czas. Jedyny sprawdzony sposób na emocjonujące kwalifikacje to małe różnice między poszczególnymi zespołami. Kiedyś w 1 sekundzie było 10-15 zawodników, a teraz to czasami różnica między Mercami, a najlepszym z pozostałych.

  7. Prawda jest taka, że wszystko rozbija się o kasę i oglądalność. Sama po sobie mogę stwierdzić, że najbardziej interesowały mnie końcówki sesji… Czy coś się zmieni w tej kwestii? Nie wiem… W każdym razie przynajmniej na początku sezonu kierowcy będą zużywać więcej kompletów opon i jeśli przy okazji nie będą one trwałe, to mogą być „ciekawe” rozwiązania w trakcie wyścigów… Tylko coraz tu więcej szachów i coraz to mniej ścigania. 🙁

  8. Co znaczy „Po siedmiu minutach odpada najwolniejszy kierowca, potem co półtorej minuty odpada kolejny najwolniejszy kierowca, aż pozostanie 15 zawodników (czyli odpada siedmiu).”? To, że najlepsi mogą zrobić jedno szybkie kółko i mieć spokój, czy też czasy co 1,5 minuty będą resetowane i stale trzeba będzie jeździć szybkie okrążenia?

  9. Ciekawy trend, żeby wszelkie regulacje miały coraz więcej stron i były odpowiednio często zmieniane. Czyżby w Formule 1 też trwała walka z bezrobociem?

  10. @sharent
    Najlepsi zrobią jedno szybkie kółko i będą mieć spokój. Nie będzie resetowania czasów podczas jednego segmentu.

  11. Ja uwazam ze pomysł jest ciekawy i spowoduje zapelnienie toru przez całą sesję czego nie bylo w zeszlym roku. Ja ogolnie jestem za wprowadzeniem takich zmian. System moze jednak miec cala mase slabosci w przypadku czerwonych i zoltych flag czy zmiennych warunkow atmosferycznych. Sprawa wbrew pozorom nie jest taka prosta nawet dla najlepszych zespolow bo warunki na torze podczas kwalifikacji poprawiają się z kazdą minutą i to czasami naprawdę jest duza roznica w czasie pomiędzy przejazdem na początku i końcu danego segmentu. Wolalbym jednak system po jednym okrazeniu kwalifikacyjnym dla kazdego. To by bylo naprawde cos 🙂 Jestem bardzo ciekawy jak to bedzie wygladac w monako 🙂 Dodatkowo bardzo mnie ciekawi czy podczas okrazenia wyjazdowego kierowca bedzie w stanie w pelni naladowac baterie systemow odzyskiwania energii o rozgrzaniu hamulcow juz nawet nie wspominajac 🙂 Ale sie bedzie dzialo, tylko trzeba bedzie tego elvena gdzies wykupic 🙁

  12. @14 pvzon Kolego zniszczyłeś system swoim pytaniem ! Domyślam się, że to sarkastyczne podsumowanie obecnej sytuacji ale pomyśl tylko – jak piękny byłby to bojkot nowych regulacji przez zespoły 😀 Już widzę minę Berniego 😀 Wracając na ziemię – FIA po raz kolejny pokazuje swoją głupotę i ignorancję. Tyle się mówi o kryzysie oglądalności F1 i coraz mniejszym zainteresowaniem ale nikt z włodarzy tego sportu nie potrafi trzeźwo ocenić sytuacji i wyciągnąć odpowiednich wniosków ( może nie chcą ? ). Kierowcy, fani i ludzie związani z F1 od długiego czasu mówią co jest nie tak ale panowie z FIA i Berni swoje ! Zamiast pochylić się nad prawdziwymi bolączkami współczesnej F1 na siłę próbują ożywić zawody poprzez wprowadzenie sztucznej losowości i nieprzewidywalności. Alonso powiedział ostatnio, że kiedyś bolidy były tak wymagające, że po intensywnych testach kierowcy mieli zawroty głowy. Młodzi kierowcy którzy pierwszy raz prowadzili bolid F1 byli wręcz przerażeni co to cacko potrafi – wspólnie mówili, że hamulce i aerodynamika są z kosmosu w porównaniu z seriami juniorskimi. A teraz ? 17-latek z jednym sezonem w single-seaterach na koncie bez problemu wsiada do bolidu F1 albo inny po przesiadce z juniorskiego bolidu Renault 3.5 mówi otwarcie, że bolid F1 jest wolniejszy w zakrętach. Niepotrzebne hybrydy, limity spalania i papierowe opony sprawiają, że formuła straciła w moich oczach ten element który przyciągał, to co sprawiało, że była to królowa sportów motorowych – osiągi i elitrność. Smutnym podsumowaniem – jedno słowo – polityka… niestety.

  13. @pvzon
    To odpadnie ten, który miał najsłabszy czas w P3. Więc on wyjedzie 🙂
    @Bugalon
    Już było z jednym kółkiem dla każdego. Śmiertelna nuda.

  14. Jak chcą zapewnić więcej emocji, to niech wprowadzą ponownie tankowanie podczas kwalifikacji i wyścigu!

  15. Witam Panie Mikołaju,
    Czy można się spodziewać jakiegoś podsumowania 2 cykli testów ?
    Pozdrawiam serdecznie,

  16. Nie rozumiem po co taki krzyki. Jak widac pasowało to wsystkim zespołom. Mi też się podoba coś będzie się działo.

  17. @Wojtek (16.)
    Zmiany w kwalifikacjach były w odpowiedzi na postulaty promotorów wyścigów, czyli ludzi dla których frekwencja na torach ma największe znaczenie.
    A prędkość w zakrętach nie zależy od hybryd, limitów przepływu ani opon, więc nie marudź bez sensu.

  18. Ja tam pamiętam czasy, kiedy kwalifikacje trwały dwa dni, i jakoś nie przypominam sobie narzekania na nudę. Tyle, że komentowali John Watson i Ben Edwards, a nie jakieś pleciugi z Bożej łaski. I jak to jest, że Brytole mają takich kolesi na pęczki, a u nas jest jeden na 20 lat?

  19. Panie Mikołaju czy wie Pan coś na temat kto będzie komentował F1 w nowej stacji?

  20. Najwyższa pora dac sobie spokój z tym cyrkiem. Byłem oddanym fanem F1 od 1997 roku. Wspaniale było słyszec piekielne brzmienie V8, czuc ich spaliny i czuc jak wszystkie bebechy aż drżą gdy w pobliżu przejeżdżał bolid.
    Ile razy zmieniałem plany rodzinne na niedzielę, bo „leci formuła”. Nie będę się dalej rozpisywał…
    Fakt jest taki, że daję sobie definitywny spokój. To wszystko zaszło za daleko.
    Pozostałym życzę wytrwałości w przełykaniu coraz to durniejszych zmian.
    I dziękuję Mikołajowi za postawę dziennikarską. Życzę sobie, żeby KAŻDY dziennikarz choc w połowie był tak rzetelny i profesjonalny jak Sokół. Wiem, że ten akapit może brzmiec wazelniarsko, ale takie są fakty.
    Dla Pana, Panie Sokół, przerwałem moje śluby milczenia w internetach. Jeszcze nigdy nie napisałem żadnego komentarza. To jest pierwszy i prawdopodobnie ostatni komentarz.
    Trzymajcie się!

  21. @ Kojot
    Takim zachowaniem właśnie prowadzisz do dalszych zmian :). Znowu ubywa ludzi trzeba kombinować. Stara formuła z zerowym programem bezpieczeństwa już nie wróci. Moce z księżyca itp. Może kiedyś rozsypie się całą F1.
    Wtedy powstanie nowa, może ciebie zainteresuje.

    Ale i tak wiem że będziesz oglądał bo to siedzie we krwi :). Tylko kibice Kubicy uciekli.

  22. Czy podczas transmisji F1 2016 będzie można się jakoś z Wami skontaktować (twitter, fb, ?) – tak a’la komentarze/pytania na żywo widzów?

  23. Po pierwsze gratuluję docenienia i miło mi było usłyszeć że nowym /pierwszym komentatorem F1 w stacji 11 Sports będzie właśnie pan Mikołaj S. 😉

    Czy będą póki co tylko komentarze live czy jest szansa na studio lub nawet wyjazdy na tory i relacje z padoku ?

    Pozdrawiam

  24. IMO – teraz kwalifikacje będą ciekawsze niż sam wyścig. Ale i tak przez sknerusa Ekcelsjone nie zobaczę żadnego wyścigu bo nie mam kablówki. Sknera zabije ten sport

  25. Q1 i Q2 ok można przetestować ale Q3 na starych zasadach powinno być moim zdaniem

Comments are closed.