Max Verstappen jeszcze nigdy nie wygrał Grand Prix Singapuru, a tegoroczna edycja wyścigu w „Mieście Lwa” może mieć kluczowe znaczenie dla walki o mistrzowski tytuł w klasyfikacji kierowców. Czterokrotny mistrz świata ma jednak za sobą dwa bardzo udane weekendy – jasne, na torach o zupełnie innej charakterystyce niż Marina Bay – a jeśli znów zagoni do narożnika rywali z McLarena, to w punktacji zrobi się naprawdę ciekawie.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w klasyfikacji konstruktorów: tutaj McLaren jest już o mały kroczek od przypieczętowania dziesiątego tytułu i tutaj nawet singapurskie szaleństwa nie mogą już namieszać. A takowych wszak w historii pierwszego nocnego wyścigu w dziejach F1 nie brakowało – od jaszczurów i nietrzeźwego przechodnia na torze po skandal wszech czasów, jakim było ukartowane zwycięstwo Fernando Alonso w 2008 roku. Temat wraca jak bumerang, bo Felipe Massa domaga się już konkretnej kwoty za przegrany w tamtym sezonie tytuł – czy ma jakiekolwiek szanse na odszkodowanie?
Spośród innych wyścigowych tematów, warto wspomnieć o innym sukcesie Verstappena, który za kierownicą Ferrari klasy GT zaliczył wyścigowy debiut na Nordschleife. Przypominam inne przygody kierowców F1, którzy nie poprzestawali na swoich codziennych wyzwaniach – to nie tylko Verstappen czy Alonso, ale także Nico Hülkenberg i jego zwycięstwo w 24h Le Mans, Michael Schumacher, który już jako czterokrotny czempion F1 wystartował w jednej rundzie kartingowych mistrzostw świata, albo… Lance Stroll.
Temat startów Maksa na Północnej Pętli Nürburgringu poruszyłem zresztą w rozmowie, którą w czwartek zobaczycie na antenie Motowizji – a w niej Robert Kubica nie tylko szczegółowo podsumował sześciogodzinny wyścig WEC na Fuji, ale także właśnie zwycięstwo Verstappena czy jego szanse na tytuł w F1, w starciu z duetem McLarena. Tutaj posłuchacie także o historii mistrzowskich tytułów McLarena w klasyfikacji konstruktorów – dziesięć powinno być już po zeszłym sezonie, gdyby nie ten 2007 rok…





















