Lando Norris nabiera rozpędu w końcówce sezonu i buduje przewagę nad Oscarem Piastrim. Niedawny lider klasyfikacji mistrzostw świata nie radzi sobie na torach o niższym poziomie przyczepności, a cieniem na drugą część sezonu w jego wykonaniu kładą się także błędy – pamiętacie Baku? Teraz dochodzi Brazylia.

Na Interlagos australijski kierowca dostał karę czasową – zgodną z aktualnymi wytycznymi, którymi posiłkują się sędziowie. W ich świetle nie był to żaden incydent wyścigowy, lecz kraksa zawiniona przez Piastriego. Ten werdykt powinien być zrozumiały dla każdego, kto zna te wytyczne i je rozumie – co z tego, skoro zdrowy wyścigowy rozsądek nakazywałby inne podejście do tej sytuacji? Yuki Tsunoda za bezmyślne wjechanie w Lance’a Strolla dostał dokładnie taką samą karę, jak Oscar za odważny (chociaż niezgodny z literą wytycznych) atak, w którym rywal też mógł zachować większą przytomność…

Pochwały po wyścigu w São Paulo zbiera także Max Verstappen, ale pamiętamy, że kierowca Red Bulla też wypuścił z rąk trochę punktów w tym sezonie. John Elkann, prezes Ferrari, każe swoim kierowcom mniej gadać i zabrać się do roboty – chociaż wydaje mi się, i pewnie nie jestem tutaj osamotniony, że jednak do tej roboty trochę brakuje im narzędzi.

Do tego wspominamy o zakończonym właśnie sezonie WEC – a Robert Kubica jest postacią, która łączy ten wątek z wyścigowymi wydarzeniami najbliższego weekendu. Tymek Kucharczyk powalczy na słynnym ulicznym torze w Macau, a jego występ obejrzycie na żywo w Motowizji – tak, jak ostatnie tegoroczne rundy Eurocup-3 i Hiszpańskiej F4. W Barcelonie startują Kacper Sztuka, Maciek Gładysz i Janek Przyrowski. Trzymamy kciuki!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here