Pomijając samą filozofię napędu ze zbyt dużą rolą części elektrycznej, podstawowym problemem związanym z nową erą F1 są kwalifikacje. Co zrobić, żeby kierowcy mogli jeździć na limicie – nie elektryki, tylko aerodynamiki, przyczepności, opon i hamulców?

Samo niedzielne ściganie przynosi emocje, chociaż natura wyprzedzania różni się z toru na tor. Chodzi jednak o to, żeby zadbać o wszystkich fanów – tych hardcore’owych „ultrasów”, jak my, oraz tych bardziej, bez urazy „niedzielnych”. Chyba nie wszyscy to rozumieją.

Niektóre rzeczy można poprawić, a po genezie problemów widać, jak pojedyncza zmiana może poskutkować niechcianymi i/lub nieprzewidzianymi konsekwencjami w innych obszarach.

1 KOMENTARZ

  1. Mikołaju, jak myślisz – jakie skutki miałoby wprowadzenie na kwalifikacje zakazu map zarządzania baterią, i niech każdy kierowca sam decyduje na okrążeniu kiedy ładuje baterię (jeżeli w ogóle), a kiedy z niej odbiera i w jakim stopniu? 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here