– Robert był jednym z najszybszych kierowców, z którymi miałem okazję się ścigać – przyznał Lewis Hamilton, pytany na Węgrzech o naszego rodaka.

Za kilka dni na Hungaroringu odbędą się testy, w których krakowianin będzie miał pierwszą okazję do sprawdzenia tegorocznego Renault R.S.17. W padoku panuje w związku z tym duża ekscytacja – można wręcz odnieść wrażenie, że wszyscy (no dobrze, prawie wszyscy) trzymają kciuki za Roberta Kubicę.

Plotki sugerujące, że Polak już w Belgii miałby zastąpić fatalnie spisującego się Jolyona Palmera, przybierają na sile, mimo że Cyril Abiteboul stanowczo temu zaprzeczył, podkreślając, iż Anglik może czuć się bezpiecznie i plan jest taki, że dokończy sezon w ich samochodzie.

Jednym z kierowców, który chciałby znowu zobaczyć Polaka w Formule 1 jest Lewis Hamilton. – Jestem naprawdę szczęśliwy, że Robert będzie testować. Z pewnością będę się przyglądać, jak mu pójdzie – oznajmił trzykrotny mistrz świata, który nie będzie brał udziału w testach. Mercedes musi powierzyć oba dni kierowcy mającemu na koncie nie więcej niż dwa starty w Grand Prix, więc we wtorek i środę modelem W08 będzie jeździł startujący na co dzień w GP3 George Russell.

Hamilton zna się z Kubicą od dawna. Panowie rywalizowali ze sobą już w kartingu i Lewis darzy wielkim szacunkiem możliwości naszego rodaka. – Byłoby wspaniale, gdyby Robert mógł wrócić. O ile oczywiście fizycznie jest to możliwe. On posiada naturalny talent. Formula 1 wiele traci na tym, że nie ma go wśród nas – zaznaczył.

Zdaniem Hamiltona gdyby nie pechowy wypadek z 2011 roku, być może Kubica miałby już na swoim koncie tytuł mistrza świata. – Robert jest jednym z najszybszych kierowców, przeciwko którym się ścigałem. Gdyby nadal jeździł w F1, byłoby kandydatem do tytułu, o ile nie miałby go już na koncie. Nie mamy zbyt wielu naprawdę wielkich kierowców. Jest kilku lepszych niż reszta, ale nie należą oni do tych najwspanialszych. Są też tacy, którzy są zupełnie wyjątkowi i on się do nich zalicza – komplementował Polaka wicelider generalki.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZnowu Ricciardo
Następny artykułHalo dzieli F1

6 KOMENTARZE

  1. Ktoś przypomni mi historię jak to było z RK i Lewisem jeszcze za czasów kartingu? Pamiętam, że jak Robert startował z PP to specjalnie spowalniał jak mógł okrążenie formujące, bo wiedział, że Lewis zawsze miał problemy ze swoim kartem. Ale już detali nie pamiętam.

    BTW fajnie by było gdybyś Mikołaj poprzypominał takie różnie smaczki, anegdotki o Robercie wiem, że każdemu z nas zawsze czasu brakuje i doba ma tylko 24h, ale to taka luźna sugestia z mojej strony.
    Pamiętam jeszcze komentarz Timo Glocka po wyścigu na Norisringu, że po tym co zobaczyli większość musi poważnie zastanowić się nad swoją karierą wyścigową :)))

    • Jeśli się przyjrzeć ostatnim osiągnięciom naszych kierowcôw rajdowych, to te słowa można by dedykować prawie wszystkim naszym „mistrzom”.

  2. Nie musi, a może!
    „Mercedes musi powierzyć oba dni kierowcy mającemu na koncie nie więcej niż dwa starty w Grand Prix”

    • Musi. Dwa z czterech dni testowych muszą być przeznaczone dla „młodych” kierowców. Podczas poprzednich testów, w Bahrajnie, Mercedes skorzystał tylko z wyścigowych kierowców, więc teraz nie ma wyjścia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here