Nie każdy zastanawia się nad tym, jak aktualna forma i samopoczucie wpływają na zachowanie za kierownicą. Ot, wsiadamy i jedziemy – może przed pokonaniem dłuższej trasy faktycznie myślimy o odpoczynku i planujemy całą wyprawę, ale do codziennych dojazdów podchodzimy automatycznie, rutynowo.

Zbadanie zależności między rytmem życia i tym, co robimy za kierownicą, wcale nie jest proste. Fachowcy w Formule 1 mają łatwiejsze zadanie – lekarze czy fizjoterapeuci potrafią godzinami snuć fascynujące opowieści o badaniach organizmów zawodników, zbieraniu danych z różnych aparatur pomiarowych, analizowaniu obciążeń i dobieraniu odpowiednich programów przygotowawczych. Tak, aby kierowca spokojnie wytrzymywał tętno na poziomie 200 uderzeń na minutę podczas startu czy zjazdu na zmianę kół, bez kłopotu wykonywał wszystkie niezbędne czynności fizyczne i jeszcze miał tyle wolnej „mocy obliczeniowej” w mózgu, by na bieżąco analizować sytuację na torze, komunikować się z zespołem, wyczuwać zachowanie samochodu i opon. Optymalna forma psychofizyczna z pewnością jest jednym ze składników sportowego sukcesu, ale czy ma też przełożenie na wydajność i zachowanie za kierownicą na zwykłej drodze?

Odpowiedzi szuka firma Shell, realizując ciekawą inicjatywę badawczą. Grupa kierowców z pięciu europejskich krajów – w tym setka z Polski – przez niespełna dwa tygodnie zbiera dane, które zostaną następnie opracowane przez zespół pod kierownictwem doktora Chrisa Brauera, dyrektora ds. innowacji z Goldsmiths’ College na Uniwersytecie Londyńskim. Uczestnicy badania noszą specjalne opaski, pozwalające na monitorowanie ich codziennej aktywności, z naciskiem na sen i jazdę samochodem – początek i koniec tych dwóch aktywności należy zgłosić w specjalnej aplikacji. We współpracy z drugą aplikacją, mającą dostęp do aktualnej lokalizacji użytkownika (a więc pozwalającej określić trasę podróży, a także zarejestrować w chmurze danych aktualne warunki drogowe i pogodowe), tworzy ona swoistą telemetrię kierowcy: mierzy tętno, ciśnienie krwi czy rytm oddechu. W późniejszej analizie pod uwagę brane są oczywiście podane przez uczestnika dane: płeć, wiek, wzrost i waga, a także… ręka, na której podczas badania noszona jest opaska.

Gromadzenie danych w polskiej grupie uczestników zakończy się w ostatnim tygodniu listopada, a wyników badań możemy spodziewać się pod koniec roku. Oczywiście będziecie mogli zapoznać się z nimi na stronie Sokolim Okiem. W ciemno możemy obstawiać, że zmęczenie i brak snu niekoniecznie dobrze wpływają na zachowanie za kierownicą, ale ciekawie będzie poznać bardziej szczegółowe dane, opracowane z wykorzystaniem bogatego materiału badawczego.

3 KOMENTARZE

  1. Kurczę, szkoda, że nie wiedziałem o poszukiwaniu takiej grupy.
    Byłbym niezłym źródłem informacji-w zawodzie serwisanta maszyn robię 65-80 tysięcy kilometrów rocznie…

    • No szkoda…ja jako zawodowy kierowca robię 10-12 tysięcy miesięcznie. Chętnie wziąłbym udział.no cóż..

Comments are closed.