Na tę książkę czeka(ło) wielu kibiców, nie tylko Kimiego Räikkönena – kierowcy tyleż skrytego, co fascynującego i mocno oderwanego od współczesnego, nieco sztampowego świata Formuły 1. Biografia jednej z najciekawszych i najbardziej enigmatycznych wyścigowych postaci naszych czasów ukazała się już w języku fińskim i szwedzkim, za nieco ponad miesiąc pojawi się wersja angielska – a polskie wydanie, nakładem wydawnictwa Zysk i Spółka, planowane jest na początek przyszłego roku.

Bariera językowa w przypadku pierwszych wydań biografii Kimiego jest dla mnie nie do przeskoczenia, ale od czego są koledzy w padoku… Heikki Kulta, bodaj najbardziej doświadczony i najlepszy fiński dziennikarz zajmujący się Formułą 1, napisał dla polskich fanów kilka zdań o tej książce. Oddajmy głos korespondentowi dziennika „Turun Sanomat”.

– Znasz mnie i wiesz, jak dobrze znam Kimiego. Cóż, ta książka bardzo mnie zaskoczyła, bo Kimi tak otwarcie opowiada o niezbyt miłych wspomnieniach: o piciu, o problemach ze służbą wojskową, o śmierci ojca, o kłopotach z wypłatą pensji w Lotusie i tak dalej. Po raz pierwszy dowiadujemy się, jak to naprawdę było.

– To samo dotyczy milszej strony jego życia. Stał się prawdziwie rodzinnym człowiekiem, głęboko kochającym żonę i dwójkę dzieci. Chce spędzać z nimi jak najwięcej czasu, ale łącząc to z wyścigami. Wszystko jest kwestią odpowiedniego poukładania tych spraw.

– Osobiście sprawdził każdą stronę przed wydaniem książki, więc sam chciał, żeby to wszystko ujrzało światło dzienne. „Czy jestem zadowolony z tej książki? Cóż, jak dotąd jestem zadowolony z mojego życia i nie zmieniłbym niczego” – powiedział mi Kimi w dniu premiery, 16 sierpnia w Helsinkach.

Heikki przedstawia nam jeszcze dość ciekawe kulisy powstania tej książki:

– „Tuntematon Kimi Räikkönen” („Nieznany Kimi Räikkönen”) to książka napisana przez 61-letniego fińskiego pisarza, Kariego Hotakainena. Hotakainen jest laureatem nagrody Finlandia [Finlandia-palkinto, nagroda przyznawana przez Fińską Fundację Książki za wybitne osiągnięcia w literaturze; Hotakainen otrzymał ją w 2002 roku – przyp. MS], najbardziej prestiżowego wyróżnienia w Finlandii a przedtem publikował wyłącznie poezję i powieści.

– Chciał postawić przed sobą wyzwanie w postaci tematu, o którym niczego nie wiedział – więc Kimi jako osoba i Formuła 1 jako sport idealnie tu pasowały. Hotakainen przez rok jeździł za Kimim i spędził z nim trochę czasu w Szwajcarii, spisując historię kierowcy swoimi słowami.

– Hotakainen rozpoczyna liczącą 269 stron książkę od informacji, że Kimi miał zostać mechanikiem samochodowym. Cóż, nie został mechanikiem – został kierowcą wyścigowym światowej sławy. Jedynym życzeniem Kimiego była jak najszybsza jazda samochodem i pozostanie nieznanym poza padokiem. Większość ludzi pozostaje nieznana. Kimi miał nadzieję, że jemu to się uda. Ale nie wyszło.

Tyle Heikki. Podobno pierwsze wydanie rozeszło się na pniu. Mam wrażenie, że podobnie będzie z wersją angielską. Kiedy tylko wpadnie w moje ręce, możecie liczyć na kolejną recenzję – w oczekiwaniu na polskie wydanie…

17 KOMENTARZE

  1. Matko. Biografia Webbera zaliczona. Biografia Buttona w trakcie. Na swoją kolej czekają: Rywalizacja totalna. Wojny za kulisami F1 oraz Mechanik. Mam nadzieję, że do Gwiazdki ogarnę :-/

    • Mam wszystkie zaliczone, Loeba tez – polecam zreszta. Dla mnie najlepsza pozycjato niezmiennie biografia Berniego. Ale czekam na Kimasa z niecierpliwoscia. Mechanik tez swietna.

  2. Ze wszystkich pozycji ktore sie ostatnio pojawily numerem 1 pozostaje dla mnie rywalizacja totalna. Glownie dlatego ze z tej ksiazki mozna skorzystac na wielu innych plaszczyznach zycia. Mimo wszystko kazda z tych ksiazek to pozycja obowiazkowa bo pokazuje F1 zarowno z perspektywy kierowcy, mechanika jak i szefa zespolu. Naprawde mozna zlapac pelny o raz funkcjonowania F1 na podstawie tych ksiazek.

  3. Panie Mikołaju,

    Czy zapowiadane są jeszcze jakieś inne książki związane z F1, mniej promowane jak np. „Formuła 1 to ja. Bernie Ecclestone” Toma Bowera (podobno przeraźliwie nudna i pompatyczna jak sam Berni) czy „Legendy Formuły 1” Philipa Raby? Takie bardziej niszowe, ale jednak związane z F1?

  4. Kimi to jest ktos! Nawet sam format wydania tej ksiazki to potwierdza, wersja angielska ponad miesiac po finskiej? Nie podlizac sie czytelnikom na najwiekszym rynku?

    Z innej beczki, pol zartem pol serio, czekam na biografie Claire Williams ‘Chrabina Monte Claire’ w ktorej wyjawi caly misterny plan zemsty na ojcu przez powolne i bolesne zabicie jego jedynej milosci (zespolu F1) za to nigdy nie mial ani krzty uczucia czy czasu dla rodziny, przez co wpedzil jej ukochana matke do grobu. Niby niedorzeczne ale wszystkie decyzje tak fatalne ze trudno uwierzyc ze to nie celowe dzialanie na szkode teamu.

        • Rzeczywiscie! Skupienie na parafrazie ‘Monte CHristo’ i zapetlenie procesora!

          A co do teorii spiskowej to chodzi mi wciaz po glowie od obejrzenia dokumentu o Williamsie. Jest taka scena jak Claire desperacko probuje wykrzesac cokolwiek z ojca czytajac rzeczywiscie mocne listy pisane przez umierajaca matke do meza (ktoremu nawet nie chcialo sie ich czytac), i co? I nic! Kompletnie zero emocji! Zwisa mu to i powiewa! Az sie dziwilem ze sie Claire powsciagnela zeby go nie rozszarpac na miejscu, ale moze rzeczywiscie miala subtelnuejszy pomysl.

          • Trzeba było napisać zatem „hrabina Monte Chlaire” ;p
            Po obejrzeniu rzeczonego filmu prędzej bym uwierzył w spisek brata sabotującego wszystkie działania Claire…

  5. IMHO Kimi to nie tylko kierowca, ani gwiazda sportu – to fenomen!
    Dość napisać, że z jedynej, jak dotąd, mojej wizyty na wyścigu F1 najbardziej utkwiła mi w pamięci… fińska przyśpiewka przypominająca do złudzenia kibolskie okrzyki z piłkarskich stadionów 🙂

  6. Kiedyś na Węgrzech o 7 rano Kimi jechał po torze na rowerze a my na greenie pilnując miejsc 😁 wrzawa „go Kimi „. Kimi runda honorową na papieża … mega gość.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here