Od sezonu 2018 Honda rozpoczyna współpracę z nowym klientem: japońskie jednostki będą napędzały samochody Saubera. Chociaż może się wydawać, że w obliczu pogłosek o powrocie McLarena do współpracy z Mercedesem, taki krok posłuży utrzymaniu japońskiego producenta w Formule 1, to jednak nie zanosi się na to, by napięte relacje na linii Woking-Sakura doprowadziły do zerwania kontraktu. McLaren ma za dużo do stracenia, przede wszystkim finansowo, a ponadto nie wygląda na to, by Mercedes był szczególnie skory do ponownego nawiązania współpracy.

Dla Hondy umowa z Sauberem jest nie tylko okazją do podwojenia możliwości rozwoju i sprawdzania swojej konstrukcji w warunkach bojowych, ale też wentylem bezpieczeństwa. Przy jednym kliencie Japończycy musieliby automatycznie nawiązać współpracę z dowolnym zespołem, który nie miałby zapewnionych silników innego producenta. Teraz Honda i Ferrari będą miały po dwa zespoły, a Renault i Mercedes po trzy. Umowa, określona mianem „na nadchodzące sezony”, obowiązuje prawdopodobnie do końca 2020 roku. Wtedy wygasają obecne porozumienia komercyjne i być może pojawi się nowa lub przynajmniej zmodyfikowana formuła silnikowa.

Należy się spodziewać, że również z punktu widzenia Saubera jest to korzystne rozwiązanie, przede wszystkim finansowo. Zobaczymy jeszcze, czy Honda w pakiecie dorzuci swojego kierowcę: najbardziej doświadczonym juniorem jest Nobuharu Matsushita, mający na koncie dwa sezony w GP2 (dwa zwycięstwa, 9. lokata w sezonie 2015) i obecnie zaliczający trzeci sezon w tej serii – nazywanej już Formułą 2. Kto wie, może przy szczególnie bliskiej współpracy McLarena z Hondą pod uwagę będą brani też juniorzy ekipy z Woking, tutaj na czele peletonu jest Holender Nyck de Vries – kierowca Formuły 2, w minionym sezonie szósty w GP3.

Historia dostawców silników ekipy Sauber:
1993-1994
Mercedes (w 1993 pod nazwą Ilmor)
1995-1996 Ford
1997-2005 Ferrari (pod nazwą Petronas)
2006-2009 BMW (jako zespół BMW Sauber)
2010-2017 Ferrari
od 2018 Honda

3 KOMENTARZE

  1. Ja jednak nie rozumiem świata F1 jak można podpisać umowę z kimś kto tak knoci robotę i jeszcze z tego publicznie się cieszyć?

    • Ja bym się cieszył, że nie rozumiem, bo to by oznaczało, że mam bardzo mało wspólnego z księgowością.

Comments are closed.