Czwarta runda mistrzostw świata, czyli czwarta w historii mistrzostw świata edycja Grand Prix Rosji (ale szósta w historii, po dwóch sprzed ponad wieku, rozegranych w Sankt Petersburgu), już za pasem. W nowożytnej historii żaden zespół poza Mercedesem nie przejechał tu na prowadzeniu ani jednego okrążenia, a kombinacja łagodnej dla opon charakterystyki pętli w Soczi oraz chłodniejszej niż w Bahrajnie pogody nie zwiastuje zakończenia tej serii przez prowadzące aktualnie w obu klasyfikacjach Ferrari. Zanim rozpocznie się akcja na czwartym co do długości torze w kalendarzu (widzicie, znowu czwórka – czyżby dobry omen dla #44?), zapraszam na fotograficzny spacer po padoku i alei serwisowej.

10 KOMENTARZE

  1. Witam
    Według mnie tor może bardzo odpowiadać Ferrari ,więc całkiem możliwe ,że wychwalany nie tylko w tym artykule przez autora Mercedes może zakończyć „tę serie przez prowadzących aktualnie w obu klasyfikacjach ……”

    • Pożywiom – uwidim, jak to mawiają miejscowi. Jakoś kierowcy Ferrari nie są do końca przekonani, czy tor może im bardzo odpowiadać. Plus tym razem to Mercedes ma trochę poprawek.

    • Dobrze że Ferrari wygrywa przynajmniej ktoś ‚POP’ nawet zadzwonił do mnie ….i wreszcie wyczułem uśmiech na jego twarzy.

    • No tak, jesteśmy tu tylko po to, żeby pochodzić sobie po alei serwisowej 😉 A tak na poważnie, to polecam pooglądać Eleven przez weekend. Jak rozmawiam z kierowcą, co tak na marginesie robimy codziennie, to nie robię mu jednocześnie zdjęć 🙂

Comments are closed.